niedziela, 3 marca 2013
Szpital
Byłam dzisiaj w kościele i ksiądz zaproszony na rekolekcje opowiedział bardzo wzruszającą historię. Ksiądz często bywa w szpitalu i spotkał tam chłopaka Pawła 24 lata u którego wykryto raka. Odwiedzał go, przychodzili do niego też rodzice i przyjaciele. Chłopak był pogodny i nawet inni dziwili się jak on to robi przecież to musi go strasznie boleć. Paweł chciał przyjmować komunię, więc ksiądz mu jej udzielał. Z każdym dniem chłopak przygasał. Gdy ksiądz do niego przyszedł zobaczył jaki on jest chudy i powyginany. Nad nim stali jego rodzice. Ksiądz zapytał się czy go boli. Paweł zebrał w sobie siły i powiedział, że go boli bardzo boli, ale on to cierpienie chce ofiarować Jezusowi. Prosił też swojego ojca, aby się wyspowiadał, chociaż na jego pogrzebie. Ksiądz wyszedł, a ojciec za nim i powiedział, że nie wypuści księdza dopóki go nie wyspowiada. Poszli do kaplicy i ksiądz go wyspowiadał. Ojciec Pawła nie był ponad 20 lat u spowiedzi. Rak wyniszczył Pawła i chłopak umarł. Ojciec Pawła odtąd chodził do Kościoła i na modlitwie był bardzo skupiony. Moja mama się na tym popłakała. Ja trochę też.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Rzeczywiście, wzruszające. Znam podobną historię, tylko, że o kobiecie z dwójką przesympatycznych dzieci..
OdpowiedzUsuń